Nauka o dotyku #3 Czy trzymanie za rękę naprawdę zmniejsza stres? Badanie, które pokazało siłę bliskości
Czasami najprostsze gesty mają największe znaczenie.
Dłoń drugiej osoby.
Przytulenie.
Obecność kogoś bliskiego.
Choć mogą wydawać się czymś symbolicznym, badania pokazują, że dla naszego mózgu są bardzo konkretnym sygnałem.
Eksperyment Jamesa Coana
W 2006 roku psycholog James Coan wraz ze współpracownikami przeprowadził badanie, które stało się jednym z najbardziej znanych eksperymentów dotyczących społecznej regulacji stresu.
Uczestnicy znajdowali się w sytuacji stresowej podczas badania aktywności mózgu metodą fMRI.
W części eksperymentu trzymali za rękę:
obcą osobę,
bliską osobę,
albo pozostawali sami.
Wyniki były bardzo interesujące.
Bliskość zmienia reakcję mózgu
Sam kontakt fizyczny zmniejszał aktywność obszarów mózgu związanych z reakcją zagrożenia.
Najsilniejszy efekt pojawiał się wtedy, gdy uczestnik trzymał rękę osoby, z którą był emocjonalnie związany.
Oznacza to, że znaczenie ma nie tylko sam kontakt fizyczny.
Liczy się także relacja i poczucie bezpieczeństwa, które za nim stoją.
Nie jesteśmy stworzeni do samotnej regulacji
Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć o emocjach jako o czymś wyłącznie indywidualnym.
Tymczasem wiele badań pokazuje, że człowiek reguluje napięcie również poprzez innych ludzi.
Czyjąś obecność.
Głos.
Bliskość.
Dotyk.
To dlatego czasem spokojna obecność drugiej osoby pomaga bardziej niż wiele słów.
Co z tego wynika?
Dotyk nie usuwa problemów.
Nie sprawia, że trudne sytuacje znikają.
Ale może zmienić sposób, w jaki organizm sobie z nimi radzi.
Daje sygnał, że nie musimy mierzyć się ze wszystkim sami.
Źródło:
Coan, J. A., Schaefer, H. S., & Davidson, R. J. (2006). Lending a hand: Social regulation of the neural response to threat.