Skin hunger. Dlaczego potrzebujemy dotyku?
Możemy rozmawiać z ludźmi przez cały dzień, spotykać się, wymieniać wiadomości i być w stałym kontakcie. A mimo to odczuwać brak czegoś, co jest dla człowieka bardzo istotne.
Dotyku.
Skin hunger, czyli głód dotyku, to określenie opisujące niezaspokojoną potrzebę kontaktu fizycznego z drugim człowiekiem. Nie chodzi o przypadkowe muśnięcie w tłumie ani o dotyk ograniczony do konkretnych czynności. Chodzi o kontakt, który jest bezpieczny, przyjemny i daje poczucie bliskości.
Choć określenie skin hunger nie jest formalną diagnozą medyczną, samo zjawisko niedoboru kontaktu fizycznego jest przedmiotem zainteresowania psychologów i neurobiologów.
Dlaczego dotyk ma dla nas tak duże znaczenie? Co dzieje się z naszym organizmem, gdy zaczyna go brakować?
Ciało, które odbiera więcej niż bodźce
Dotyk jest jednym z naszych podstawowych zmysłów. Pozwala nam poznawać otoczenie, rozpoznawać temperaturę i nacisk, ale ma też znaczenie dla emocji i relacji z innymi ludźmi.
Nie każdy dotyk działa jednak tak samo.
Inaczej odbieramy nagły, nieoczekiwany kontakt, a inaczej spokojny dotyk osoby, której ufamy. Znaczenie mają nie tylko intensywność i rodzaj bodźca, lecz także kontekst, nasze doświadczenia oraz poczucie bezpieczeństwa.
Naukowcy badający tzw. dotyk afektywny zwracają szczególną uwagę na włókna nerwowe określane jako aferenty C-taktylne. Reagują one między innymi na delikatny, powolny dotyk skóry owłosionej i są związane z przetwarzaniem jego emocjonalnego wymiaru.
W przeglądzie badań McGlone’a i współpracowników z 2014 roku opisano mechanizmy, dzięki którym dotyk może wpływać nie tylko na nasze doznania fizyczne, ale również na emocje i funkcjonowanie społeczne.
To ważne rozróżnienie. Dotyk nie jest wyłącznie informacją docierającą ze skóry. Może być również sygnałem bliskości, akceptacji i bezpieczeństwa.
Co się dzieje, gdy dotyku jest za mało?
Dotyk jest częścią naszego życia społecznego. Jego znaczenie zależy od indywidualnych potrzeb, relacji i sytuacji życiowej.
Kiedy brakuje nam kontaktu fizycznego, możemy silniej odczuwać samotność, tęsknotę za bliskością lub niezaspokojoną potrzebę kontaktu. U niektórych osób może to współwystępować z większym napięciem i trudnościami w radzeniu sobie ze stresem.
Nie oznacza to jednak, że każdy człowiek potrzebuje takiej samej ilości dotyku. Nie wszyscy też reagują na jego niedobór w ten sam sposób.
Warto również pamiętać, że samotność i brak dotyku nie są tym samym. Możemy mieć wiele relacji, a jednocześnie odczuwać niedosyt kontaktu fizycznego. Możemy też czuć się dobrze bez częstego dotyku, jeśli odpowiada to naszym potrzebom i granicom.
Skin hunger nie powinien być więc traktowany jako diagnoza, lecz jako określenie pewnego doświadczenia: sytuacji, w której brakuje nam kontaktu, którego potrzebujemy.
Dotyk a mózg. Co mówi nauka?
Jedno z ciekawszych badań dotyczących fizycznego kontaktu i stresu opublikowali James A. Coan, Hillary S. Schaefer i Richard J. Davidson w 2006 roku.
Naukowcy sprawdzali, jak obecność bliskiej osoby wpływa na reakcję mózgu na zagrożenie. Kobiety uczestniczące w badaniu poddawano sytuacji wywołującej niepewność, a następnie porównywano ich reakcje między innymi podczas trzymania za rękę partnera, obcej osoby lub bez takiego kontaktu.
Wyniki pokazały, że trzymanie za rękę bliskiej osoby wiązało się z osłabieniem aktywności niektórych obszarów mózgu związanych z reakcją na zagrożenie. Efekt zależał również od jakości relacji.
Badanie to nie dowodzi, że sam dotyk zawsze i u każdego obniża stres. Pokazuje jednak, że fizyczny kontakt z bliską osobą może uczestniczyć w regulowaniu reakcji na trudne sytuacje.
To część szerszego zjawiska nazywanego regulacją społeczną. Nasz organizm nie funkcjonuje w oderwaniu od innych ludzi. Ich obecność, zachowanie i kontakt z nami mogą wpływać na to, jak przeżywamy stres.
Czasem poczucie bezpieczeństwa budują słowa. Innym razem znaczenie ma sama obecność drugiej osoby i możliwość fizycznego kontaktu.
Oksytocyna, czyli nie tylko hormon bliskości
Oksytocyna jest często nazywana hormonem miłości lub więzi. To uproszczenie, ale dobrze pokazuje, jak silnie kojarzymy ją z relacjami międzyludzkimi.
Ten neuropeptyd uczestniczy między innymi w procesach związanych z porodem, laktacją i zachowaniami społecznymi. Jest również przedmiotem badań nad reakcją na stres oraz mechanizmami tworzenia więzi.
Badaczka Kerstin Uvnäs-Moberg od lat analizuje rolę oksytocyny w reakcjach organizmu na dotyk i inne bodźce związane z poczuciem spokoju.
Nie oznacza to jednak, że każdy masaż automatycznie zwiększa poziom oksytocyny, obniża kortyzol i uruchamia proces regeneracji. Reakcje fizjologiczne są złożone, a wyniki badań zależą między innymi od rodzaju dotyku, okoliczności i badanej grupy.
Możemy więc mówić o biologicznych mechanizmach, które pomagają wyjaśnić znaczenie przyjemnego kontaktu fizycznego, ale nie o jednym, uniwersalnym przepisie na odprężenie.
Warto spojrzeć na to szerzej: bezpieczny dotyk może być jednym z elementów doświadczenia bliskości i spokoju. Nie musi działać jak lek, żeby mieć dla nas znaczenie.
Dlaczego dziś możemy bardziej odczuwać brak dotyku?
Żyjemy w świecie, w którym kontakt z innymi ludźmi jest łatwiejszy niż kiedykolwiek. Możemy rozmawiać, pisać i widzieć się niemal bez ograniczeń.
Jednocześnie komunikacja cyfrowa nie daje nam wszystkich doświadczeń, które towarzyszą fizycznej obecności drugiego człowieka.
Nie oznacza to, że współczesny człowiek na pewno doświadcza większego głodu dotyku niż poprzednie pokolenia. Brakuje podstaw, by taką tezę uznać za uniwersalną prawdę.
Możemy jednak zauważyć, że w codziennym życiu wiele kontaktów staje się funkcjonalnych. Podajemy sobie przedmioty, mijamy się w pracy, siedzimy obok siebie w komunikacji miejskiej. Nie każdy z tych kontaktów odpowiada potrzebie bezpiecznego, świadomego dotyku.
Do tego dochodzą samotność, życie w pojedynkę, ograniczone relacje społeczne czy sytuacje, w których bliskość fizyczna staje się rzadsza.
Dla części osób brak dotyku może być trudny właśnie dlatego, że trudno go zastąpić inną formą kontaktu.
Jak rozpoznać, że brakuje nam dotyku?
Nie istnieje jeden zestaw objawów, który pozwalałby rozpoznać skin hunger. Możemy jednak zauważyć, że brakuje nam fizycznej bliskości, przytulenia czy spokojnego kontaktu z drugim człowiekiem.
Czasami uświadamiamy to sobie dopiero wtedy, gdy mamy okazję doświadczyć takiego kontaktu po dłuższej przerwie.
Możemy też tęsknić za dotykiem, nie łącząc tej potrzeby z naszym samopoczuciem. Jednocześnie napięcie, zmęczenie czy trudności z odpoczynkiem nie muszą wynikać z jego niedoboru. Mogą mieć wiele innych przyczyn.
Najważniejsze jest uważne przyglądanie się sobie, bez dopisywania każdemu odczuciu jednej przyczyny.
Możemy zadać sobie proste pytania:
Kiedy ostatnio doświadczyłem przyjemnego, bezpiecznego dotyku?
Czy w moim życiu jest miejsce na fizyczną bliskość, której naprawdę potrzebuję?
Czy potrafię powiedzieć, jaki dotyk jest dla mnie przyjemny, a jaki nie?
Czy daję sobie przestrzeń na odpoczynek, również ten związany z ciałem?
Nie chodzi o to, by za wszelką cenę zwiększać ilość kontaktu fizycznego. Chodzi o to, by rozpoznawać własne potrzeby i traktować je poważnie.
Dotyk jako doświadczenie spokoju
Dotyk może być częścią odpoczynku. Nie musi być intensywny ani prowadzić do konkretnego celu.
Czasami ważniejsze od siły nacisku jest tempo. Od techniki ważniejsza może być uważność. A od samego masażu znaczenie może mieć to, czy możemy poczuć się bezpiecznie, bez konieczności rozmowy, reagowania na oczekiwania innych i ciągłego pozostawania w gotowości.
Właśnie dlatego tak istotne są przewidywalność, świadoma zgoda i poszanowanie granic. Dotyk, który dla jednej osoby jest kojący, dla innej może być nieprzyjemny lub wywoływać napięcie.
Podczas masażu warto mieć możliwość określenia swoich preferencji, wskazania miejsc wymagających szczególnej uwagi i wyłączenia tych, których nie chcemy dotykać. Możliwość zmiany zdania w dowolnym momencie jest równie ważna.
Bezpieczeństwo nie jest dodatkiem do dotyku. Jest jednym z warunków, które pozwalają doświadczać go jako czegoś przyjemnego.
Skin hunger. To nie słabość, lecz potrzeba
Człowiek potrzebuje nie tylko snu, jedzenia i odpoczynku. Potrzebuje również relacji, poczucia przynależności i kontaktu z innymi ludźmi. Dla wielu osób ważną częścią tych doświadczeń jest dotyk.
Nie każdy potrzebuje go w takim samym stopniu. Nie każdy też musi szukać go w ten sam sposób.
Może to być przytulenie bliskiej osoby, trzymanie się za ręce, kontakt z ukochanym zwierzęciem czy profesjonalny masaż, jeśli właśnie tego potrzebujemy i czujemy się z tym komfortowo.
Żaden z tych sposobów nie jest obowiązkiem. Najważniejsze, by dotyk był dobrowolny, bezpieczny i zgodny z naszymi granicami.
Skin hunger przypomina nam o czymś prostym: ciało jest częścią naszego doświadczenia świata. Potrzebuje uwagi, tak samo jak nasze myśli i emocje.
A czasami potrzebuje po prostu chwili, w której możemy odetchnąć i doświadczyć bezpiecznego kontaktu z drugim człowiekiem.
Wystarczy zacząć od pytania: czy w moim życiu jest wystarczająco dużo dotyku, którego naprawdę potrzebuję?
Źródła i literatura
McGlone, F., Wessberg, J., Olausson, H. (2014). Discriminative and Affective Touch: Sensing and Feeling. Neuron, 82(4), 737–755.
Coan, J. A., Schaefer, H. S., Davidson, R. J. (2006). Lending a Hand: Social Regulation of the Neural Response to Threat. Psychological Science, 17(12), 1032–1039.
Uvnäs-Moberg, K. (2003). The Oxytocin Factor: Tapping the Hormone of Calm, Love, and Healing. Da Capo Press.
Hertenstein, M. J. (2006). Touch: Its Communicative Functions in Infancy. Human Development, 49, 70–94.
Field, T. (2010). Touch for Socioemotional and Physical Well-Being: A Review. Developmental Review, 30(4), 367–383.