Nauka o dotyku #8 Badanie, które zmieniło myślenie o bliskości.
Przez długi czas w psychologii dominowało przekonanie, że najważniejszą potrzebą dziecka jest zaspokojenie podstawowych potrzeb fizycznych.
Jedzenie.
Ciepło.
Ochrona.
Bliskość była często traktowana jako coś dodatkowego.
Dopiero badania Harry’ego Harlowa w latach 50. XX wieku znacząco zmieniły sposób myślenia o znaczeniu kontaktu i więzi.
Eksperyment, który wpłynął na psychologię
Harlow prowadził badania na młodych małpach rezusach.
W swoich eksperymentach oddzielał je od matek i obserwował ich reakcję na dwie zastępcze konstrukcje.
Jedna dostarczała pokarm.
Druga była wykonana z miękkiego materiału, który dawał możliwość kontaktu i poczucia komfortu.
Wbrew wcześniejszym założeniom młode małpy większość czasu spędzały przy miękkiej konstrukcji.
Nawet wtedy, gdy pokarm znajdował się przy drugiej.
Co zmieniło to odkrycie?
Badania Harlowa pokazały, że potrzeba kontaktu i bezpieczeństwa nie jest dodatkiem do podstawowych potrzeb biologicznych.
Sama obecność i możliwość bliskości mają znaczenie dla prawidłowego rozwoju.
Było to jedno z odkryć, które wpłynęło na rozwój teorii przywiązania i współczesnego rozumienia relacji między ludźmi.
Ważny kontekst etyczny
Dzisiaj eksperymenty Harlowa budzą ogromne kontrowersje ze względu na sposób, w jaki były przeprowadzane.
Standardy badań nad zwierzętami bardzo się zmieniły i wiele z tych metod nie byłoby obecnie akceptowanych.
Jednocześnie historyczne znaczenie tych badań pozostaje ważne – przyczyniły się do zmiany myślenia o tym, jak fundamentalna jest potrzeba więzi.
Czego uczą nas te badania dzisiaj?
Najważniejszy wniosek nie dotyczy tylko dzieci.
Dotyczy wszystkich ludzi.
Potrzeba kontaktu, bezpieczeństwa i relacji jest częścią naszej biologii.
Dlatego brak bliskości może być odczuwany nie tylko emocjonalnie, ale również fizycznie.
Nasze ciało wie doskonale, że jesteśmy istotami społecznymi.
Źródło: Harlow, H. F. (1958). The Nature of Love.